Napęd 1x czy 2x w gravelu? Który wybrać?

Napęd 1x czy 2x w gravelu

Napęd 1x – prostota, która naprawdę ma sens

Jeszcze kilkanaście lat temu standardem były napędy 3x8, 3x9 czy 3x10. Później liczba blatów z przodu zaczęła się zmniejszać, a możliwości kaset rosły. Dzisiaj 1x12 czy 1x13 może oferować zakres większy niż dawne napędy z dwoma czy trzema blatami.

W zależności od systemu współczesne napędy gravelowe 1x oferują zakres około 450–520%. Do tego możemy zmieniać wielkość tarczy z przodu i w ten sposób przesuwać cały zakres w stronę szybszej jazdy po płaskim albo lżejszych przełożeń potrzebnych w górach.

Dochodzi prostota. Nie mamy przedniej przerzutki i drugiego blatu, zmiana biegów jest intuicyjna, a podczas jazdy w terenie po prostu wybieramy lżej albo ciężej.

Nie trzeba zastanawiać się, na którym blacie jesteśmy. Im trudniejszy teren, tym bardziej tę prostotę doceniam.

Jak może wyglądać dobrze dobrany napęd 1x?

Nie istnieje jedna konfiguracja, którą założyłbym każdemu. Wielkość blatu i kasety dobieramy do konkretnego zastosowania.

Przykładowo 40T z kasetą 10–44 to bardzo uniwersalny zestaw na płaski i pofalowany teren. 42T z 10–46 nadal dobrze sprawdzi się na szybszych odcinkach, ale daje więcej zapasu, kiedy robi się bardziej pagórkowato. Z kolei 40T z kasetą 10–52 to konfiguracja, w którą zdecydowanie chętniej pójdę przy górskim bikepackingu i jeździe z bagażem. I właśnie dlatego samo stwierdzenie „1x ma za mało biegów” niewiele mówi.

Zakres i stopniowanie to dwie różne rzeczy

To chyba najważniejsza rzecz do zrozumienia przy wyborze pomiędzy 1x i 2x.

Zakres mówi nam, jak duża jest różnica pomiędzy najlżejszym a najcięższym dostępnym przełożeniem. Stopniowanie mówi natomiast, jak duże są przeskoki pomiędzy kolejnymi biegami.

Nowoczesny napęd 1x – szczególnie jeśli wykorzystamy dużą kasetę MTB – może mieć większy zakres niż standardowy napęd 2x. Problemem nie jest więc brak lekkiego czy ciężkiego biegu. Kompromisem są większe skoki pomiędzy kolejnymi przełożeniami. W terenie zwykle nie jest to dla mnie problem. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja podczas szybkiej jazdy po asfalcie. Kiedy chcesz utrzymywać konkretną kadencję, czasem jeden bieg jest już trochę za lekki, a kolejny trochę za ciężki. I właśnie tutaj zaczyna się przewaga 2x.

Kiedy wybrałbym 2x?

Bez większego zastanowienia wybiorę 2x, jeżeli asfalt jest głównym środowiskiem roweru. Szczególnie jeśli planujesz regularne treningi, szybką jazdę, długie odcinki po dobrej nawierzchni albo jazdę w grupie.

Dwa blaty pozwalają zastosować ciaśniej zestopniowaną kasetę, dzięki czemu łatwiej dobrać dokładnie takie przełożenie, jakiego w danym momencie potrzebujemy. Dla osoby trenującej i pilnującej kadencji to nie jest detal – naprawdę czuć to podczas jazdy.

Dlatego w naszych bardziej szosowych all-roadach, takich jak RANGE czy SHIFT, naturalnie częściej pojawiają się napędy 2x. Nie dlatego, że „więcej blatów jest lepsze”, ale dlatego, że odpowiada to charakterowi tych rowerów.

Zdarza się jednak, że klient chce 2x tylko dlatego, że uważa dwa blaty za bardziej uniwersalne. Po rozmowie okazuje się, że większość jego tras prowadzi po szutrach, lasach i drogach terenowych, nie ściga się na asfalcie i nie pilnuje precyzyjnie kadencji. Wtedy dobrze dobrany 1x może być po prostu sensowniejszym rozwiązaniem.

1x czy 2x na bikepacking?

Tutaj zdecydowanie nie zgadzam się z zasadą: „dużo bagażu = 2x”.

Współczesne napędy 1x mają tak duży zakres, że podczas bikepackingu często właśnie one mają więcej argumentów po swojej stronie. Dla mnie liczą się przede wszystkim prostota i najlżejsze dostępne przełożenie.

Kiedy jadę z bagażem w teren i góry, duża kaseta jest czymś, co naprawdę doceniam. Przy stromym podjeździe po kilkudziesięciu kilometrach jazdy zdecydowanie bardziej interesuje mnie możliwość wrzucenia bardzo lekkiego biegu niż liczba blatów przy korbie.

Jeżeli jednak bikepacking oznacza głównie asfalt, dobre nawierzchnie i długie odcinki przejeżdżane równym tempem, 2x może być lepszą alternatywą. Znowu więc nie decyduje bagaż. Decyduje trasa.

A co z ultra? Tutaj robi się ciekawie

Dobrym przykładem są dla mnie TransPyrenees. Około 1100 km i 28 000 metrów przewyższenia, więc można byłoby automatycznie pomyśleć: góry, ultra – potrzebuję wielkiej kasety 1x.

Dlaczego? Około 95% trasy prowadziło po asfalcie. Spędzałem na rowerze wiele godzin, a możliwość utrzymywania odpowiedniej kadencji była dla mnie bardzo ważna. W takim zastosowaniu ciaśniejsze stopniowanie 2x miało realną przewagę.

Ale nie było idealnie. Na naprawdę długich i stromych podjazdach brakowało mi miękkiego przełożenia i zakresu, który można uzyskać, wykorzystując dużą kasetę MTB. I to jest chyba najlepszy przykład, dlaczego nie lubię odpowiedzi „1x jest lepszy” albo „2x jest bardziej uniwersalny”. Każdy wybór coś daje i coś zabiera.

A co z masą?

Tak, napęd 1x może być nieco lżejszy, bo pozbywamy się przedniej przerzutki, drugiego blatu i części dodatkowych elementów. Tylko że przy wyborze napędu gravelowego uważam to za argument drugorzędny.

Jeśli mam wybierać pomiędzy kilkoma gramami mniej a przełożeniem, którego będę potrzebował na dwudziestym kilometrze górskiego podjazdu, wybór jest dla mnie dość prosty.

1x i 2x w różnych gravelach

Nie każdy gravel potrzebuje tego samego napędu. Charakter roweru bardzo często podpowiada kierunek konfiguracji. W GRAIN czy LIFT mamy dużą swobodę i bardzo często korzystamy z różnych konfiguracji 1x. DISCOVER świetnie przyjmuje zarówno 1x, jak i 2x – tutaj dużo zależy od tego, co jego właściciel chce na nim robić. RANGE i SHIFT z natury częściej kierują nas w stronę 2x, bo są bliżej szybkiej jazdy szosowej. HARDY jest po drugiej stronie skali – tutaj zdecydowanie widzę 1x z dużą kasetą i przerzutką MTB.

To dobrze pokazuje, dlaczego nie warto wybierać napędu w oderwaniu od całego roweru. Ten sam system, który świetnie działa w monster gravelu, niekoniecznie będzie moim pierwszym wyborem w szybkim all-roadzie.

1x czy 2x – co więc wybrać?

Jeżeli większość Twojej jazdy to szutry, las, teren, góry czy bikepacking – zacząłbym od sprawdzenia możliwości 1x. Nie zakładaj z góry, że zabraknie Ci zakresu. Przy dobrze dobranej kasecie i blacie najprawdopodobniej będzie dokładnie odwrotnie.

Jeśli natomiast dużo jeździsz po asfalcie, trenujesz, jeździsz szybko, zależy Ci na precyzyjnym utrzymywaniu kadencji albo budujesz gravela bardzo bliskiego all-roadowi – wtedy 2x ma dużo sensu.

Dobrze dobrany napęd powinien po pewnym czasie przestać zwracać na siebie uwagę. Nie zastanawiasz się wtedy, ile masz blatów i jaki procent zakresu oferuje kaseta. Po prostu w odpowiednim momencie masz odpowiednie przełożenie.

A gdybym miał odpowiedzieć jednym zdaniem? Ułatwiajmy sobie życie – dla większości gravelowych zastosowań dobrze dobrany napęd 1x jest dziś naprawdę świetnym rozwiązaniem.

Czołem!

Sebastian Golczak | Koloride Cycling

FAQ - napęd 1x / 2x

Czy napęd 1x ma mniejszy zakres niż 2x?

Niekoniecznie. Współczesny 1x, szczególnie wykorzystujący dużą kasetę MTB, może oferować bardzo szeroki zakres. Różnicę częściej odczujesz w większych skokach pomiędzy kolejnymi przełożeniami niż w samym zakresie.

Czy 1x nadaje się w góry?

Tak. Odpowiednio dobrana tarcza z przodu i duża kaseta mogą zapewnić bardzo lekkie przełożenia. W górach, szczególnie z bagażem, może to być jedna z największych zalet 1x.

Czy 1x nadaje się do bikepackingu?

Tak. W terenowym i górskim bikepackingu sam chętnie wybrałbym 1x z dużym zakresem. Przy wyprawach prowadzonych głównie po asfalcie przewagę może mieć 2x.

Kiedy 2x jest lepszym wyborem?

Przede wszystkim wtedy, gdy dużo jeździsz po asfalcie, zależy Ci na wysokich prędkościach i chcesz precyzyjnie utrzymywać kadencję. Mniejsze różnice pomiędzy kolejnymi biegami są wtedy realną zaletą.

Czy 1x jest lepszy dla początkującego?

Nie wybierałbym napędu wyłącznie na podstawie doświadczenia rowerzysty. Ważniejsze są trasy i sposób jazdy. Prostota obsługi 1x może być zaletą dla początkującego, ale nie jest to jedyny argument przy wyborze.

Polecane

Przeczytaj także